środa, 28 grudnia 2016

To nie lichwa zarabiać na udzielaniu pożyczek

W ostatnim artykule opisującym sytuację na rynku firm pożyczkowych wspomniałem o nowatorskiej platformie inwestycyjnej jednego z największych operatorów pożyczkowych, pozwalającej przerzucić się z inwestowania w obligacje na nabywanie praw majątkowych z tytułu indywidualnych umów pożyczek, a więc zarabiać bezpośrednio na odsetkach.

Sprawia to, że praktycznie w całości przestaje nas interesować pogarszająca się sytuacja prawna branży, gdyż nasze zyski, wypłaty odsetek i czas trwania inwestycji w całości reguluje umowa cywilna między nami, a pożyczkobiorcą. Jest to zatem idealne rozwiązanie by dalej zarabiać na najbardziej dochodowej, praktycznie bezproblemowej branży na Catalyst, a jednocześnie nie drżeć w oczekiwaniu na nowe zmiany w ustawie antylichwiarskiej.
Czy tym razem mamy do czynienia ze świętym Graalem inwestycji?

Obecnie jestem po około miesiącu testów całej platformy inwestycyjnej, zakupie kilku umów i wypłacie pierwszych odsetek z ich tytułu... co odbyło się całkowicie bezproblemowo. Jeśli system dalej będzie działał tak jak do tej pory to będzie można mówić, że znaleźliśmy inwestycyjnego Świętego Graala - mamy bardzo wysokie prawdopodobieństwo sporego zysku rzędu 9-25%, skrajnie zdywersyfikowany portfel, krótkie i elastyczne okresy trwania pożyczek i mały zakres potencjalnych ryzyk, jednak zacznijmy po kolei.

środa, 21 grudnia 2016

Ostatni gasi światło i światełko w tunelu, czyli zwięźle o sytuacji firm pożyczkowych

Jak tylko się dało starałem się nie prowadzić "politycznych" wpisów, choć polityka trzęsie rynkiem giełdowym od zawsze, tak przynajmniej do tej pory można było ją uznać za działanie w białych rękawiczkach - jako jeden z elementów gry giełdowej. Tak propozycja zmian w ustawodastwie dotyczącym firm pożyczkowych, a zwłaszcza lansowana forma jej przeprowadzenia budzi ogromny niesmak.

Od początku jednak. Przed kilkoma dniami rynek firm pożyczkowych oraz ich klienci usłyszeli o nowej propozycji zmian ustaw dotyczących ich działalności. Sprawa jest tym dziwniejsza, że przecież zaledwie kilka miesięcy temu weszła w życie aktualna ustawa potocznie nazywana antylichwiarską - za którą zgodnie głosowały wszystkie obecne siły parlamentarne w tym PiS.
Plaga niepewności i nieostrości prawa zatacza coraz szersze kręgi i wszystko wskazuje na to, że obecny rząd zabierze się za zmianę ustawy, za którą jeszcze niedawno sam gorąco agitował

środa, 30 listopada 2016

Optymalizacja podatkowa lekiem na najsmutniejszy dzień w roku


Przed końcem roku kwestie podatkowe stają najbardziej palącą sprawą na forach i serwisach inwestorskich. Także tutaj ten artykuł musiał się po prostu pojawić. W odróżnieniu od pozostałych  postaram się jednak przedstawić najważniejsze aspekty z perspektywy inwestora obligacyjnego (choć samo zagadnienie dotyczy również akcji i instrumentów pochodnych).

Po drugie przedstawię też kwestie, których w dziennikarstwie inwestorskim nie wypada poruszać -z racji dociekliwości naszych organów podatkowych -ale na łamach bloga jak najbardziej mogą się pojawić jako wymiana wolnej myśli, a nie interpretacja podatkowa ;)

Liczę, że dzięki lekturze ten jeden z bardziej przygnębiających dni w roku związany z koniecznością złożenia zeznania podatkowego z własnych dochodów, ale też inwestycji stanie się nieco łatwiejszy i nie będzie się wiązał z perspektywą gigantycznej dopłaty podatku. Choć co do zasady nawet jeśli świadczy to o udanym dla inwestora roku to można sobie jeszcze ten fakt osłodzić poprzez skorzystanie z możliwości optymalizacji wysokości daniny dla fiskusa.


środa, 23 listopada 2016

Dzień dziękczynienia dla inwestorów - ważna lekcja z życia indyka

Dzisiaj nieco nietypowo zajmiemy się obcemu naszej tradycji święcie dziękczynienia, a raczej jednemu z jego obrzędów, które jak się okazuje również może przynieść ciekawą naukę dla inwestorów. Dzień dziękczynienia to jedno z najważniejszych świąt obchodzonych w Stanach Zjednoczonych, zawsze w czwarty czwartek listopada.

Święto stało się na tyle kultowe, że znalazło swoje ważne miejsce w światowej popkulturze. Trudno sobie wyobrazić osobę, nie znającej obrzędu spożywania przez Amerykanów dań z indyka... których co roku idzie pod topór około 46 milionów tylko podczas "Thanksgiving day".

Dla wspominanego już przeze mnie we wcześniejszych artykułach Nicolasa Nassima Taleba, los indyka podczas święta dziękczynienia stał się alegorią ciężkiego żywota inwestora. Indyk ten sądny dzień zazwyczaj przypłaca głową, inwestor czasami stratą na niewykupionej obligacji. Historię życia indyka można prześledzić na wykresie "zadowolenia" poniżej:

poniedziałek, 7 listopada 2016

Oferty developerów - czy to dobry moment na inwestycję?

Deweloperzy bardzo chętnie sięgają po finansowanie obligacyjne, które jest dla nich dużo bezpieczniejszym rozwiązaniem niż bankowe kredyty oraz przeważnie tańszym niż listy zastawne. Nie dziwi zatem ich znaczna reprezentacja na rynku Catalyst.

Podaż bez problemu spotyka się z popytem, dlatego obligacje deweloperów "schodzą" niebywale szybko oferując moim zdaniem  niewysoką premię względem ryzyka - zazwyczaj ok 5-7%. A ryzyko jest i to całkiem realne o czym warto pamiętać, choćby przez odświeżenie historii Gant Development czy Religi. Dlatego też dziś przyjrzymy się nieco szerzej całemu rynkowi.

Sporym powodzeniem cieszą się papiery emitowane przez takich gigantów jak Ghelamco i Echo Investment jak również mniejsze podmioty typu Ronson, Vantage czy Capital Park. Do tego samego segmentu można zaliczyć przynajmniej 20 Emitentów, także Inwestor ma w czym przebierać


poniedziałek, 31 października 2016

Polski styl inwestowania - czyli dlaczego sąsiad zawsze ma lepiej

W okresie zadumy, związanym z chyba najbardziej polskim ze wszystkich świąt - Wszystkich Świętych - warto zatrzymać się i przemyśleć własne podejście do inwestycji. Zwłaszcza, że można znaleźć cechy, które określają "polski styl inwestowania" w moim odczuciu będący rozwinięciem tezy Ericha Fromma o psychologicznej potrzebie ludzkiej ucieczki od wolności.


Symptomatyczne, że niemal każdy "polski" news giełdowy okraszony jest trendem spadkowym (polecam sprawdzić). Pesymizm to z pewnością nasza wrodzona cecha narodowa.

Praktycznie codziennie można spotkać się z opiniami, że giełda jest miejscem szemranych, brudnych interesów, gdzie jednostka nie ma możliwości zarobić i jest skazana na pożarcie przez grube ryby.

wtorek, 25 października 2016

Zabezpieczenie obligacji - czysty marketing czy realna wartość?

Spośród ofert obligacji, te wyróżniające się większym ryzykiem zazwyczaj obwarowane są dodatkowym parametrem jaki stanowi zabezpieczenie obligacji, które dla znacznej części inwestorów jest podstawowym wyznacznikiem bezpieczeństwa inwestycji. Zazwyczaj niestety mylnie za taki jest uznawany.

Czysto teoretycznie stawia to obligatariusza na preferencyjnej pozycji przed wszystkimi wierzycielami, a przedmiot zabezpieczenia niemal automatycznie winien przechodzić na rzecz właściciela papierów. Bez tego dodatkowego obwarowania wierzyciel obligacyjny, również zostaje zaspokojony, gdyż emitent za zobowiązania z tytułu emisji "odpowiada całym swoim majątkiem" jednak wtedy staje się w rządku za skarbówką, ZUS-em, pracownikami i pozostałym, długim łańcuszkiem wierzycieli Spółki.


Tyle teorii, którą wielu miało okazję przetestować w praktyce i nie była to przyjemna lekcja. Zabezpieczenia mamy różne od hipoteki na nieruchomości, zastawu na akcjach innych Spółek, zastawu na majątku Spółki (umowy, portfel, kontrakty itd), osobiste poręczenia itd.

poniedziałek, 24 października 2016

O niezwykłych 54 ofertach ostatniego roku

W przypadku większości Spółek komunikat o kolejnej emisji obligacji jest informacją niezwykle wyczekiwaną przez cały rynek i elektryzującą inwestorów. Przy takim podejściu nie dziwi fakt, że wielu emitentów zamyka swoje emisje w 1-2 dni i to ze sporą nadsubskrypcją rzędu kilkudziesięciu procent

Co jednak można powiedzieć o Spółce, która w ciągu roku kalendarzowego samodzielnie potrafiła wyemitować skromne... 54 emisje, czyli praktycznie jedną tygodniowo? Nie wgłębiając się w naturę rzeczy można by odnieść wrażenie, że Emitent nie zajmuje się niczym innym poza drukowaniem kolejnych propozycji nabycia i taka niezwykle ciekawa inżynieria finansowa jest jej głównym zajęciem.


Tym razem nie dotyczy to na szczęście Spółki - widma, które nikogo nie zatrudnia, nic nie wytwarza, a jednak funkcjonuje i daje zarobić głównie Zarządowi. Chodzi mianowicie o - jak sam się tytułuje - wicelidera rynku obrotu wierzytelnościami Spółkę Getback, czyli naprawdę poważnego gracza, m.in z Leszkiem Czarneckim, Konradem Konkolewskim (znanego również np. z Hussar Gruppy) na pokładzie


Pełna treść artykułu na blogu: Pokój Inwestora


Siedziba Get-Back S.A. we Wrocławiu znajduje się w biurowcu będącym kolejną częścią składanki Imperium Leszka Czarneckiego

wtorek, 18 października 2016

Fikcja dywersyfikacji na Catalyst

Jak głosi stare porzekadło nie wrzuca się wszystkich jajek do jednego koszyka. Jest to prawda, którą zna każdy - nie tylko inwestor - ale to właśnie na rynku kapitałowym zalecenie to jest odmieniane przez wszystkie przypadki i powtarzane jak mantra przez każdego uczestnika.


Nie wkładaj wszystkich jaj do jednego koszyka


W świecie inwestycji nazywamy je dywersyfikacją i jest ono jedną z pierwszych definicji, którą każdy inwestor opanuje i będzie starał się z pasją realizować.  W założeniu rozbicie portfela na kilka-kilkanaście Spółek powinno umożliwić ograniczenie strat w przypadku upadłości jednego z emitentów i zachowanie zwrotu całego portfela na plusie.

czwartek, 13 października 2016

Jak zarabiać na 80%, o budowaniu portfela słów kilka

Przy okazji prezentacji własnego portfela obligacji (link) wspomniałem, że staram się by obligacje stanowiły nie więcej niż 20-30% całości portfela. Oczywiście to moje założenie, gdzie preferuję jednak bardziej ryzykowny model inwestowania, ale sam fakt posiadania różnych klas aktywów jest niezwykle istotny, dla każdego.

Rzecz jasna można sobie ustalić mniej odważny próg, gdzie obligacje oraz pochodne produkty będą dla nas stanowić 70%, a pozostałą część rozdysponujemy w np. tzw. Spółki dywidendowe oraz choćby mały pakiet start-upów o dużym ryzyku, ale też potencjale wzrostu rzędu kilkuset % co nie jest czymś niezwykłym na Newconnect.


Przy odpowiedniej dywersyfikacji mamy coś na miarę quasi analizy portfelowej, dużo lepszej niż brak jakiegokolwiek planowania, a co zaraz pokażę działającej niemal w pełni automatycznie, co pomoże nam w dużej części wyeliminować nasze emocje z procesu inwestycyjnego.



poniedziałek, 10 października 2016

W inwestowaniu "decydują detale" - ostatnie ciekawe oferty z rynku pożyczek

Firmy pożyczkowe pomimo zmian w ustawie o kredycie konsumenckim dalej są na fali wznoszącej i nie zwalniają tempa. Jednak zmiany w branży są ogromne i widać je nie tylko okiem inwestora, ale każdego patrzącego też z pozycji  konsumenta, użytkownika radia, telewizji czy w końcu klienta wspomnianych firm.

Pierwszym co rzuca się w oczy to fakt, że z peletonu odpadają najsłabsi gracze, bez zaplecza do coraz trudniejszej walki o klienta w świecie wciąż wysokich, ale już nie astronomicznych marż i słynnego RRSO. Dobrze znany jest przypadek pewnej firmy z Lublina czy też kłopotów Premium-Pożyczki oraz całej masy mikrofirm z małym kapitałem. Z drugiej strony na konsolidacji branży w dłuższej perspektywie skorzystają najlepiej przygotowane firmy, znane głównie z rynku Catalyst.

piątek, 7 października 2016

Zakupiłem obligacje... i co dalej? cz. II

Jak ustaliliśmy w pierwszej części artykułu posiadanie obligacji to nie tylko ich zakup i późniejsze odcinanie kuponów, ale też odpowiednie pielęgnowanie naszego bukietu Spółek i wyrzucanie kwiatów, które miewają pierwsze oznaki więdnięcia ;)

Jedną z metod wczesnego ostrzegania, nad którą pochylimy się w tym wpisie zaczerpniętą bezpośrednio z rynku akcji jest analiza teorii Dowa (nazwa pochodzi od jej twórcy Charlesa Dowa), a w zasadzie tylko jej wybranego aspektu. Dla obligatariusza niepotrzebna będzie zatem magiczna wiedza z analizy technicznej i rysowania nic nie mówiących linii na wykresie. Wystarczy, że skupimy się na głównym założeniu, że rynek dyskontuje wszystko.


indeks giełdowy
Amerykański indeks Dow Jones swą nazwę zawdzięcza twórcy analizowanej przez nas teorii - co tylko pokazuje jego fundamentalne znaczenie dla świata inwestycji


wtorek, 4 października 2016

Perełki z Catalyst, czyli poszukiwania zysku na rynku wtórnym - pierwsze kroki w składaniu zleceń giełdowych

Nabywanie obligacji jak już wspominałem wcześniej nie należy do rzeczy trudnych, jednak nasze uwarunkowania prawne sprawiają, że dostępne dla szerokiego spektrum są jedynie oferty publiczne, podparte szeroką kampanią marketingową. Stanowią one jednak jedynie wierzchołek góry lodowej, gdyż obok nich przebiega cały rynek ofert prywatnych.

Oferty prywatne skierowane są do 149 "oznaczonych inwestorów" co sprawia, że tylko nieliczni się o nich dowiedzą, a jeszcze mniejsza grupa w ogóle weźmie w nich udział. Na szczęście większość obligacji wartych naszej uwagi trafia ostatecznie na Catalyst i to właśnie o tym rynku oraz praktycznej stronie nabywania za jego pośrednictwem papierów wartościowych chciałbym poświęcić wpis.

Więcej informacji na: http://zarabianiepieniedzy.eu/blog/praktyczne-rady-odnosnie-zakupu-obligacji-przedsiebiorstw/



piątek, 30 września 2016

Zakupiłem obligacje... i co dalej? cz. I

W obecnych czasach zakup obligacji mimo, że wcale nie należy do rzeczy najłatwiejszych - zwłaszcza jeśli dotyczy to ofert prywatnych - nie nastręcza zbyt wielu trudności i zasadniczo posiadanie rachunku maklerskiego, adresu mailowego oraz dostępu do wyszukiwarki czy kilku kontaktów w branży w zupełności wystarczy, by cieszyć się z zakupu. A przynajmniej mnie udział w ofercie pierwotnej zawsze przysparza dodatkowego dreszczyku, zwłaszcza że był on zazwyczaj poprzedzony żmudną i czasochłonną analizą ;)

Później wydawać by się mogło okres  karmienia inwestora odsetkami i wykup w określonym terminie. Co ciekawe zazwyczaj, a przynajmniej w większości przypadków tak to właśnie wygląda (sic!). Mając za sobą możliwości jakie dostarcza rynek Catalyst, te "zazwyczaj" da się przekuć w "prawie zawsze", a to już wystarczająca różnica. Celem "Inteligentnego Inwestora" (polecam klasykę od Benjamina Grahama) nie jest nie stracić, ale zarobić więcej niż się straciło, słowem zrealizować zysk.


Po pełną treść artykułu zapraszamy na: racjonalne-oszczędzanie.blogspot.com 

wtorek, 27 września 2016

Prezentacja osobistego portfela obligacji Wrzesień 2016

Zgodnie z zapowiedzią z mojego pierwszego wpisu na łamach Arkanów obligacji, zanim przejdziemy do podstawowych spraw związanych z blogiem chciałem przedstawić własny portfel obligacji, który w zasadzie buduję od niedawna, gdyż zwort na rynek Catalyst rozpocząłem ok 1,5 roku temu, kiedy przeżywał on swoje najtrudniejsze chwile i masowe upadłości Emitentów.


Moim podstawowym założeniem, które obecnie coraz trudniej jest mi realizować było uzyskiwanie stopy zwrotu na poziomie minimum 9% brutto. Przyzwyczajenie z rynku akcji do wyższego ryzyka i oczekiwań co do zysku zrobiły swoje i w taki sposób rozpocząłem przygodę z rynkiem Catalyst. Ważną uwagą jest fakt, że obligacje stanowią u mnie ok. 25-35% portfela i jest to założenie sztywne – co ma duży wpływ na powodzenie całości inwestycji (założenie warsztatowe, wyjaśnię w kolejnych wpisach) 

To co dla jednych było stratą, dla mnie stało się znakomitą okazją do zakupów, także początek zeszłego roku rozpocząłem od skupowania obligacji z rynku znacznie poniżej ceny nominalnej. Jak się potem okazało wszystkie zostały sukcesywnie wykupywane i nie zaliczyłem ani jednego defaultu, a stopa zwrotu dość istotnie przekroczyła 10%... netto. 

niedziela, 25 września 2016

Kontynuacja bloga Arkana Obligacji - czyli o czarnych łabędziach słów kilka

Dzięki uprzejmości Marcina (znanego jako Polcan), zostało mi powierzone dalsze prowadzenie bloga dotyczącego obligacji. Uważam to ze wszech miar dobrą decyzję, pomimo być może negatywnych odczuć wielu osób, które straciły znaczny majątek na podstawie wcześniejszych wpisów, ale wśród nich był przecież również sam Polcan! Choć jak to w życiu bywa zgodnie z zasadą: analiza wsteczna, zawsze skuteczna (albo mądry Polak po szkodzie) wielu czytelników własne porażki inwestycyjne przerzuciło wprost na autora. Coż, również do tego mają prawo!

Mam jednak nieodparte wrażenie, że większości defaultów Spółek prezentowanych na blogu nie sposób było przewidzieć już na etapie subskrypcji obligacji, gdyż mieliśmy do czynienia z typowymi "czarnymi łabędziami" o czym szerzej w kolejnym akapicie. 


piątek, 12 sierpnia 2016

Obligacje premiowe czyli toto lotek dla obligacji skarbowych


Sprawa z TK Invest pokazała jak łatwo przygotować świetną prezentację wraz z doskonałymi wynikami. I jak nieistotna może być analiza fundamentalna, jeśli sytuacja jest z góry zaplanowana jako kolejny przekręt.

Rynek obligacji mimo przekrętów rozwija się jednak nadal. Nic dziwnego, wszak dla firm to łatwy sposób finansowania. Nie inaczej jest ze skarbem państwa, które też ulegają dziwnym modyfikacjom.

Obecne obligacje skarbowe oferują następujące stawki:

poniedziałek, 23 maja 2016

4,50% na obligacjach Banku Pocztowego serii P1


Dziś ruszają zapisy na obligacje Banku Pocztowego. Akcję przygotowano bardzo nietypowo. Najpierw przez kilka dni zewsząd bombardowała nas ciekawa informacja: obligacje bezpiecznego polskiego banku. Nie zdradzano przy tym jaki to bank, co kojarzyło się z akcją specjalną z Raiffeisenem, gdzie mowa była o atrakcyjnej lokacie.

Nie bawiłem się w obstawianie, wiadomo było jednak z góry, że na pewno nie chodziło o Alior. Ten bank wypuścił dwie emisje i obie sprzedały się w kilka godzin. Załapałem się na pierwszą serię, gdy oferowano jeszcze 5%, można bowiem było przewidzieć, że druga seria będzie już mniej atrakcyjna.

Teraz wszystko już wiadomo. Do akcji wkracza... niepozorny Bank Pocztowy, co jest niespodzianką. Tak jak w przypadku Aliora oferta jest publiczna, co oznacza, że można mówić otwarcie o parametrach. Jakie one są?

środa, 30 marca 2016

Galeria hipoteki TK Invest w Baborowie z bliska oraz jej otoczenia


Dziś na PP3 raport z mojego wyjazdu do Baborowa, gdzie znajduje się hipoteka ustanowiona na obligacjach trzech serii: B, C oraz C1. Odwiedzając kompleks wielkiej ruiny i okolicznych zgliszczy, słowa ludzie ludziom zgotowali ten los same się nasuwały.




Bezpośrednie otoczenie ulicy Fabrycznej widzimy na powyższej mapce. Rondo widoczne na obrazku to kilka drzew przed nieczynnym wejściem do stacji kolejowej Baborów. Podobno nie funkcjonuje już od ponad 15 lat.

wtorek, 1 marca 2016

Mętne tłumaczenie zarządu TK Invest


Przed miesiącem w artykule TK Invest przedłuża czas trwania obligacji bez zgody obligatariuszy poinformowałem o zaskakującej decyzji zarządu dotyczący obligacji serii C. Jak się okazuje po upływie miesiąca to samo zarząd zrobił z kolejną serią C1

Bezpośrednio po otrzymaniu fatalnej informacji, czyniłem starania skontaktowania się z zarządem spółki zostawiając swój telefon u sekretarki spółki TK Invest. Sekretarka odbiera telefony, niestety nie udziela żadnych informacji, może tylko przyjmować skargi.

W końcu udało się skontaktować z głównym udziałowcem w spółce TK Invest. I muszę przyznać, że dzwonił do mnie kilkakrotnie. Kontaktował się także z innymi inwestorem, co potwierdził jeden z czytelników Darek.

sobota, 27 lutego 2016

Czasowe zawieszenie ze względu na sprawę TK Invest


Zwykle na niniejszym blogu można było znaleźć przedruki najciekawszych ofert. Jednakże w związku z nieoczekiwanym, nielegalnym posunięciem spółki TK Invest, czasowo zawieszam prowadzenie bloga do czasu rozwiązania sprawy.

Zamiast zwrotu kasy z inwestycji wraz z ostatnim kuponem odsetkowym spółka wysłała po południu maile z krótkim wyjaśnieniem. Z komentarzy zostawianych przez Was wynikało, że nie wszyscy dostali informację o zwłoce

Wyjaśnienie zawierało między innymi informację o przelewie tylko samych odsetek, które miały do nas dotrzeć w piątek 29 stycznia. Cały komunikat, dołączony jako pdf, można zresztą przeczytać poniżej.

poniedziałek, 1 lutego 2016

Oferta z czerwoną lampką dla inwestorów


Przedstawione w poprzednim wpisie wykupy zachęcają do kupna obligacji. Nie oznacza to jednak, że należy brać co popadnie, o czym przypomina przypadek GC Investment. Opisałem to w samokrytycznym artykule Najgorszy doradca aktywnego inwestora.

Zwykle przedstawiam tu oferty bez krytycznej oceny. Obligacje zawsze będą się wiązać z rykiem i nigdy nie wiadomo która inwestycja zakończy się dla nas powodzeniem. Każdy z nas musi sam ocenić, czy wejść czy czekać dalej na lepszą ofertę.

Są jednak papiery, które od razu widać, że mogą przynieść kłopoty, nawet jeśli jest to seria A. Nie jest to oczywiście pewne, ale warto przestrzec przed ofertami, których przecież domy maklerskie nie przestrzegają. On bowiem zainteresowanesprzedażą obligacji, tak jak banki sprzedażą funduszy czy struktur.

sobota, 16 stycznia 2016

Wykupy obligacji 2 czyli przewodnika dla początkujących cz II


Na początku ubiegłego roku na Arkanach obligacji zaprezentowałem listę wszystkich moich wykupów jakie miały miejsce łącznie w 2013 i 2014. Artykuł posiadał zresztą podtytuł przewodnik dla początkujących.

Dziś zatem druga część przewodnik dotycząca 2015 roku. Jest to poradnik, gdyż traktuje obligacje całościowo. Nie mamy tutaj tylko same przedstawienie oferty jakie prezentowałem w poprzednich postach, ale zarazem informacje o wykupie.

W 2013 roku miałem trzy wykupy, w 2014 dwa kolejne, za to w 2015 już cztery. Niżej przedstawiam znów wstępną ofertę prezentowaną na blogu Polak Potrafi 3 oraz jej wykup po zakończeniu inwestycji, przedstawiany na bieżąco na blogu Finanse po Godzinach.