środa, 22 lutego 2017

Tłusta oferta na tłusty czwartek z Private Equity w tle

Witajcie,

po odrobinie praktyki w poprzednim wpisie przyszedł czas na dość nietypową propozycję obligacji jaka ostatnio pojawiła się na rynku od naturszczyka na rynku kapitałowym, ale z bardzo poważnym zapleczem i już "wpompowanym" weń kapitałem.

Spółka, o której mowa zajmuje się bardzo ciekawym i w gruncie rzeczy innowacyjnym produktem, o którym na rynku nic szerzej powiedzieć jeszcze się nie da. Temat natomiast ważny, gdyż dotyczy drugiej - obok zasadzenia drzewa - rzeczy, którą każdy spełniony facet powinien zrealizować.

Oczywiście nie chodzi też o potomstwo, a raczej zbudowanie domu. To z czego ten dom powstanie to właśnie domena naszego emitenta. Sprawa zdawałoby się jest prosta, gdyż stawiamy na różnego rodzaju cegły, bloki, pustaki, silkę lub ewentualnie podchodząc bardziej eko - drewno. Teraz dochodzi nam jeszcze jedna alternatywa, dzięki której zrobimy to bez murarza, tynkarza, a wedle zapewnień producenta za całą ekipę budowlaną wystarczy nawet średnio rozgarnięty teść lub szwagier. Do tego całość zakończymy w trzy dni!




Brzmi jak science-fiction lub technologia przygotowana przez jajogłowych w dolinie krzemowej, tymczasem mamy do czynienia z polskim wynalazkiem i .... co ważniejsze kapitałem. Właśnie ta druga kwestia sprawia, że temat nie zostanie tylko "mokrym snem" autora, ale ma gwarancję realizacji, a inwestorowi daje poczucie bezpieczeństwa.

Skoro sztab analityków do spółki z marketingowcami, sprzedawcami i nareszcie ludźmi, którzy wykładają grubą kasę angażują się we wspomniany projekt to szanse na niepowodzenie zdają się być nikłe... choć najtrudniejszy egzamin jeszcze przed nimi wszystkimi. Będzie nim przyjęcie produktu przez konsumenta.

Niemniej to wszystko jest tylko otoczką, która inwestora niewiele powinna interesować. Zasadniczym problemem staje się fakt, że możliwości analizy mamy nieco ograniczone. Z podstawowej triady reguł analizy fundamentalnej cieżko oprzeć ją o same wyniki finansowe. Co prawda są one silne, ale też typowe dla Spółki w posiadaniu Private Equity czyli bez oszołamiającego wyniku operacyjnego, co nadrabiają oczywiście kapitałem własnym.

Na szczęście analiza pozostałych dwóch obszarów przychodzi już łatwiej. Otoczenie rynkowe jest w pełni sprzyjające, branża budowlana chłonna, a do tego mamy do czynienia z innowacją, więc jeśli  towar zostanie odpowiednio dystrybuowany to o sukces sprzedażowy nie ma się co martwić. Tutaj w sukurs przychodzi umowa z dużym marketem budowlanym oraz przyszły udział naszego "bohatera" w programie z jesiennej ramówki telewizji polskiej co jeszcze bardziej nakręci sprzedaż!

Czynnik osobowy to natomiast najsilniejsza część całego przedsięwzięcia. Nie są to Prezesi  mikrospółeczek roztaczający bajeczne wizje i dumający o debiucie na światowych giełdach czy szukający inwestora w jakiś egzotycznych Państwach. Są to ludzie, którzy otarli się o światowych gigantów i z zasadami Zarządzania ogromnym kapitałem oraz tak innowacyjnym projektem spotykali się na codzień.
Kiedy za emitentem stoi duży Fundusz ze swoim know how, a zwłaszcza kapitałem to solidność inwestycji wspiera się już na dwóch silnych filarach

Dalej jest to jednak inwestycja z kategorii "akceptuj małe straty i duże zyski", a te drugie dodatkowo można podnieść jeśli za dwa lata zamiast wykupu skorzystamy z opcji konwersji (z odpowiednim dyskontem!) naszych obligacji na akcje. Podejście jest całkowicie uczciwe, gdyż Spółka dzieli się ryzykiem, ale też i spodziewanym zyskiem, więc możemy liczyć na więcej niż na standardowych obligacjach. To czy z tego uprawnienia skorzystamy zależy już całkowicie od nas.

Wartym odnotowania wcześniej sygnalizowanym faktem jest, że po stronie Spółki zaangażował się  renomowany Fundusz Inwestycyjny, który oferuje wsparcie merytoryczne oraz oczywiście wykłada kasę, więc okres "inkubacji" to nie tylko dobry czas dla Emitenta, ale też dla potencjalnego inwestora.

Inwestor odnajdzie też wiele innych ciekawych rozwiązań, które go z pewnością zainteresują. Być może wystarczy to by odłożyć plany budowy domu, a zaoszczędzone pieniądze jeszcze raz skutecznie zainwestować. Oczywiście o technologi rodem z NASA dowiecie się więcej pisząc do mnie.

bondspotter@gmail.com


PS. Kolejna artykuł na, który wiele osób czeka będzie podsumowywał pierwsze 3 miesiące działania systemu pożyczek bezpośrednich, który jak się okazuje błyskawicznie wypiera Catalyst jako źródło finansowania firm pożyczkowych.

2 komentarze:

  1. proszę o podanie szczegółów. Co to za firma - jestem zainteresowany.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam rzecz jasna na prywatną wiadomość: bondspotter@gmail.com

      Usuń