poniedziałek, 10 października 2016

W inwestowaniu "decydują detale" - ostatnie ciekawe oferty z rynku pożyczek

Firmy pożyczkowe pomimo zmian w ustawie o kredycie konsumenckim dalej są na fali wznoszącej i nie zwalniają tempa. Jednak zmiany w branży są ogromne i widać je nie tylko okiem inwestora, ale każdego patrzącego też z pozycji  konsumenta, użytkownika radia, telewizji czy w końcu klienta wspomnianych firm.

Pierwszym co rzuca się w oczy to fakt, że z peletonu odpadają najsłabsi gracze, bez zaplecza do coraz trudniejszej walki o klienta w świecie wciąż wysokich, ale już nie astronomicznych marż i słynnego RRSO. Dobrze znany jest przypadek pewnej firmy z Lublina czy też kłopotów Premium-Pożyczki oraz całej masy mikrofirm z małym kapitałem. Z drugiej strony na konsolidacji branży w dłuższej perspektywie skorzystają najlepiej przygotowane firmy, znane głównie z rynku Catalyst.


Branża pożyczkowa dzięki nowym regulacjom ulega stałej profesjonalizacji (slajd z prezentacji spółki Mikrokasa S.A.)

Druga sprawa to sama zmiana profilu produktu z krótkoterminowych pożyczek "chwilówek" do  długoterminowych ofert przypominających już niemal kredyt bankowy. Taką politykę od dawna stosowała gdyńska Mikrokasa czy Eurocent, a przyspieszony proces wdrażania nowego produktu przeszedł Capital Service czy lider rynku Provident. Jedno jest pewne, branża się profesjonalizuje co z pewnością będzie korzystne dla klientów - otrzymujących tańszy i bezpieczniejszy produkt. Obligatariusze też nie powinni być stratni...


... to właśnie ich kapitałem firmy pożyczkowe będą chciały wygrać walkę o klienta, a że należą one do Emitentów mogących sobie pozwolić na bardzo wysoki kupon Inwestor będzie miał w czym przebierać, co ważne tym razem niekoniecznie kosztem bezpieczeństwa inwestycji.


Walka o klienta sprawiła, że oferta firm pożyczkowych stała się konkurencyjna wobec banków
(na zdjęciu oddział sieci spod marki Capital Service)
Z omawianej w poprzednim artykule teorii Dowa (Zakupiłem obligacje... i co dalej?) widać, że świat inwestorów może jeszcze nie oszalał na punkcie firm mikropożyczkowych, ale coraz lepiej ocenia całą branżę. Kursy akcji (SMS Kredyt, Eurocent) i papierów dłużnych (Mikrokasa i Capital Service) zwyżkują, dając obligatariuszowi coraz niższe rentowności (to co niekoniecznie dobre dla inwestora jest pożądane przez emitentów), a kolejne oferty obligacji zamykane są na rekordowych poziomach

Wystarczy wspomnieć emisje po 15 mln zł od Capital Service, prawie 10 mln Mikrokasy zebrane tylko przez wakacje (sic!) i już zapowiedzianą emisję Eurocenta na 8 mln zł. Dla pożyczkodawców zbliżający się okres świąt to najgorętszy moment w roku, także z pewnością jeszcze raz powalczą o klientów za pomocą naszego kapitału.

W natłoku nadchodzących ofert obligacji o tej która jest dla inwestora najlepszą jak to zwykł mawiać piłkarz Tomasz Hajto "zadecydują detale". Wszystkie wspomniane w artykule firmy chechuje ponadprzeciętny poziom zadłużenia - choć taka już specyfika tego sektora, że "lewarowanie" jest zjawiskiem wręcz pożądanym - zazwyczaj ogromne zyski i skokowe wzrosty wyników. Właśnie z tych względów, obok oczywiście wysokiego kuponu, jest to moja ulubiona branża do inwestowania. Stąd tak liczna reprezentacja tych Spółek w moim portfelu (patrz artykuł: Prezentacja osobistego portfela inwestycyjnego)

Spółki pożyczkowe oferują prosty, powtarzalny biznes, gdzie gotówka praktycznie natychmiast na siebie pracuje, a ryzyko jest mocno zdywersyfikowane - różnorodny produkt, duża sieć sprzedaży, mieszane źródła finansowania - także w normalnych warunkach trudno by poszło cokolwiek źle...


Biznes tak prosty, że do zrozumienia wystarczy jeden slajd... (na przykładzie spółki Mikrokasa)

Rzeczonymi "detalami" którymi pożyczkodawcy chcą zdobyć inwestora są coraz wymyślniejsze parametry obligacji oraz specjalne kowenanty. Niczym dziwnym staje się "zerowy okres odsetkowy" dający inwestorowi zarobek z oszczędności już od pierwszego dnia, poluzowany poziom minimalnej kwoty inwestycji, często już od 10 tys zł, czy wydłużone terminy zapisów do nawet jednego miesiąca.

Wszystko to sprawia, że oferta stanowi dobrą propozycję dla Inwesotra , choć oczywiście firmy pożyczkowe na Catalyst mają liczną reprezentację, więc tym bardziej należy pamiętać o dywersyfikacji. Niemniej wszystkich zainteresowanych aktualnymi propozycjami emitentów pożyczkowych lub chcącymi omówić swoje ostatnie inwestycje zachęcam do zgłaszania się: bondspotter@gmail.com











10 komentarzy:

  1. Witam,

    Na czym polegały/polegają problemy z Premium Pożyczki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za taką uważam zebranie ledwo 400 tys zł z publicznej emisji rok temu. Nie wprowadzono ich na Catalyst, a koszty przeprowadzenia emisji wyniosły ponad 1/5 zebranej kwoty. Zdolność do pozyskiwania kapitału/rolowania długu uważam za kluczową dla tej branży

      Usuń
    2. W kontekście zdolności pozyskiwania kapitału/rolowania długu ostatnia emisja Mikrokasy (poniżej 400K) nie powala. Co prawda to emisja prywatna ale ilość pośredników/dystrybutorów oferujących ich papiery też jest spora więc raczej szału nie było a 8% przestało czarować. Berta

      Usuń
    3. Hmm no tak, info o emisji zauważyłem jak artykuł był już praktycznie gotowy, więc nie zmieniałem treści ;) Choć różnic dostrzegam więcej.

      Możliwe że sami zrobili emisję, więc odbyło się bezkosztowo, albo była to dedykowana oferta dla klientów, którzy nie "załapali się" na poprzednie oferty? Trudno ocenić po tak szczątkowych informacjach. No i trzeba pamiętać że wcześniej ściągnęli te prawie 10 mln, więc każdy może złapać zadyszkę :)

      Usuń
  2. Widzę że prowadzący bloga szuka jeleni na kolejne wtopy i rozczarowanie inwestorów. Podpieranie się Mikrokasą i innymi "dobrze" wyglądającymi firmami z kręgu szemranych pożyczek może katastrofalnie się skończyć. Proszę opisać firmy pożyczkowe które do dzisiaj nie wypłaciły swoich obligacji. Widzę że blog sprowadza sie do jednego... Pozdrawiam trzeźwo myślących!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rynek pożyczek jest prawnie uregulowany, więc nie wiem co widzisz w tym "szemranego". Z resztą polecam Spółki oceniać od strony inwestycji, a nie emocji - rozumiem, że Spółki zbrojeniowe też są dla Ciebie złe bo ktoś może przez ich produkty umrzeć? Odkładając emocje osobiście opisane w artykule Spółki oceniam jako stabilne i bez jakiś katastrofalnych zmian dla branży pewnie tak pozostanie (z resztą trzy z wymienionych miałem lub dalej mam w portfelu)

      Co do drugiej części komentarza na szczęście operuję głównie obligacjami Spółek notowanych na Catalyst, a tam w sektorze "pożyczkowym" sytuacji z brakiem wykupu nie było... więc niestety nie będę mógł ich opisać. Możemy się umówić, że prześlesz mi materiały firm, które nie wykupiły obligacji to opiszę je w artykule jako analizę przypadku. Pisz proszę na mail: bondspotter@gmail.com

      Usuń
  3. Ni bójmy się nazywać rzeczy po imieniu "ta pewna firma z Lublina" to opisywana na tym blogu firma Pesso, której zakup obligacji miał być atrakcyjną formą inwestycji. Podobno w dniu 29/04/2016 r. firma ta złożyła w sądzie wniosek o otwarcie postępowania układowego z wierzycielami. Mimo obietnicy bieżącego informowania obligatariuszy o prowadzonym postępowaniu oraz przygotowanych propozycjach układowych do dnia dzisiejszego kompletna cisza ze strony tej spółki, nie odbierają telefonów. Gdy potrzebowali kasy to jeszcze pod koniec lutego br. były emaile i telefony z propozycją rolowania obligacji. Teraz jak trzeba zwrócić pożyczoną kasę od obligatariuszy to totalne milczenie. Czyżby sąd od prawie pół roku nie mógł wydać decyzji ww . sprawie? Może ten wniosek Pesso został oddalony przez sąd a obligatariusze nie zostali o tym fakcie poinformowani?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektóre nazwy celowo się pomija by nie narażać się na odpowiedzialność karną, moje wpisy nie są anonimowe, więc nie mogę sobie pozwolić na taką dowolność jak czytelnicy ;) O wspomnianej przez mnie Spółce dowiedziałem się po rozmowach z niektórymi inwestorami właśnie.

      Jej dokumentów i sprawozdań nie widziałem, ale myślę, że osoby którą w nią inwestowały były świadome tego co robią. Każda inwestycja jest atrakcyjna jeśli potencjalny zwrot jest warty ryzyka :-)

      Usuń
    2. Wspomniane wyżej PESSO, nie odbiera telefonów nie odpisuje na maile i nie odbiera korespondencji tradycyjnej (list polecony z wezwaniem do zapłaty). Czy w takim przypadku sprawę kierować bezpośrednio do sądu?

      Usuń
  4. W tym przypadku sprawę należy kierować już do prokuratury. Mamy tu do czynienia z piramidą finansową podobnie jak w innych atrakcyjnych ofertach obligacji z roku 2015.

    OdpowiedzUsuń