czwartek, 13 października 2016

Jak zarabiać na 80%, o budowaniu portfela słów kilka

Przy okazji prezentacji własnego portfela obligacji (link) wspomniałem, że staram się by obligacje stanowiły nie więcej niż 20-30% całości portfela. Oczywiście to moje założenie, gdzie preferuję jednak bardziej ryzykowny model inwestowania, ale sam fakt posiadania różnych klas aktywów jest niezwykle istotny, dla każdego.

Rzecz jasna można sobie ustalić mniej odważny próg, gdzie obligacje oraz pochodne produkty będą dla nas stanowić 70%, a pozostałą część rozdysponujemy w np. tzw. Spółki dywidendowe oraz choćby mały pakiet start-upów o dużym ryzyku, ale też potencjale wzrostu rzędu kilkuset % co nie jest czymś niezwykłym na Newconnect.


Przy odpowiedniej dywersyfikacji mamy coś na miarę quasi analizy portfelowej, dużo lepszej niż brak jakiegokolwiek planowania, a co zaraz pokażę działającej niemal w pełni automatycznie, co pomoże nam w dużej części wyeliminować nasze emocje z procesu inwestycyjnego.





Pomysł na takie rozłożenie portfela by działał on niemal automatycznie przedstawił Benjamin Graham we wspomnianym już na blogu "Inteligentnym Inwestorze". Chodzi o to, że hipotetycznie jeśli w danym momencie mamy 70% w obligacjach a pozostałe 30% w akcjach to może się zdarzyć zachwianie tej struktury wskutek defaultu Spółki lub wzrostu/spadku ceny akcji Spółek. 



Benjamin Graham - Inteligenty Inwestor 


Wówczas przy okresowym przeglądzie naszego portfela (wystarczy co kwartał) powinien zadziałać ten automatyzm tj powinniśmy uzupełnić skład portfela o te walory, których ubyło wskutek wymienionych zdarzeń tak by ich poziom powrócił do sztywnego, wcześniej założonego w naszej strategii poziomu (np. 70-30%). 


Dzięki prostemu założeniu pozostawiamy na tym samym poziomie ryzyko inwestycyjne, a przy okazji spadku/wzrostu wartości waloru np. akcji dokupujemy je gdy są tanio, a redukujemy gdy wszyscy kupują, odcinając zysk (powracamy tym samym do poziomu 70-30) - działając niejako wbrew rynkowi. W dłuższym okresie, a więc przynajmniej 1-2 letnim powinno dawać to wymierne korzyści.


Drugą klasyczną zasadą szeroko wykorzystywaną w socjologii, ale też innych naukach w tym ekonomii jest słynna zasada Pareto 80-20, która w wielu przypadkach znajdzie zastosowanie też w świecie inwestycji. Przytaczając wprost chodzi o to, że zazwyczaj za 80% wyniku odpowiada zaledwie 20% inwestycji. Inwestując wyłącznie w obligacje pozbawiamy się tej szansy, gdyż poziom ryzyka i stopa zwrotu są na porównywalnym poziomie.


Dlatego też warto w portfelu trzymać niewielką ilość bardziej ryzykownych inwestycji np. akcji z Newconnecta czy też inwestycji alternatywnych.Oczywiście nie chodzi o czystą spekulację, ale o Spółki, które mogą przynieść wartość w przyszłości. Zagadnienie trudne, dlatego całkowita strata na takiej pozycji powinna być wkalkulowana w ryzyko.



Powodzenie każdej inwestycji bierze się z kluczowych 20%, grunt to znaleźć tę prawidłowość


Przykładem Spółek po których próżno było się spodziewać, że przyniosą korzyść były wszystkie firmy durgiego-trzeciego szeregu z sektora gamedevelopmentu, często dryfujące na poziomie groszowym. Prawdziwa moda na tego typu firmy nie ominęła  Newconnecta i takich firm jak 11 Bit, Bloober czy Jujubee zanotowały kilkunastokrotne wzrosty. To w zupełności by z zaledwie jednego tysiąca złotych (czyli zazwyczaj małego ułamka portfela) wyciągnąć znacznie więcej niż sporych kwotach zainwestowanych w jakiekolwiek obligacje.


Oczywiście rozwinięcia zasady 80-20 można szukać dalej np. 80% strat pochodzi z 20% portfela, czy też 20% czasu poświęconego na analizę odpowiada za 80% sukcesu (dlatego warto pobieżnie przeanalizować więcej Spółek, niż "fundamentalnie" jedną). Szukanie takich prawidłowości to główne zadanie inwestora, co z czasem przyjdzie zupełnie naturalnie.


Połączenie obu wymienionych klasycznych reguł powinno być zaczątkiem do szukania własnego stylu inwestowania. Niemniej samodyscyplina w kontroli inwestycji to kwestia kluczowa, niemniej ważna od wstępnego doboru Spółek do portfela.


2 komentarze:

  1. Browar Wojcieszów miał 14 października wykupić obligacje serii A. Mnie nic nie wpłynęlo. Czy może komuś wykupił?

    OdpowiedzUsuń
  2. LZMO też nie wykupiło obligacji może coś ktoś wie?

    OdpowiedzUsuń