wtorek, 27 września 2016

Prezentacja osobistego portfela obligacji Wrzesień 2016

Zgodnie z zapowiedzią z mojego pierwszego wpisu na łamach Arkanów obligacji, zanim przejdziemy do podstawowych spraw związanych z blogiem chciałem przedstawić własny portfel obligacji, który w zasadzie buduję od niedawna, gdyż zwort na rynek Catalyst rozpocząłem ok 1,5 roku temu, kiedy przeżywał on swoje najtrudniejsze chwile i masowe upadłości Emitentów.


Moim podstawowym założeniem, które obecnie coraz trudniej jest mi realizować było uzyskiwanie stopy zwrotu na poziomie minimum 9% brutto. Przyzwyczajenie z rynku akcji do wyższego ryzyka i oczekiwań co do zysku zrobiły swoje i w taki sposób rozpocząłem przygodę z rynkiem Catalyst. Ważną uwagą jest fakt, że obligacje stanowią u mnie ok. 25-35% portfela i jest to założenie sztywne – co ma duży wpływ na powodzenie całości inwestycji (założenie warsztatowe, wyjaśnię w kolejnych wpisach) 

To co dla jednych było stratą, dla mnie stało się znakomitą okazją do zakupów, także początek zeszłego roku rozpocząłem od skupowania obligacji z rynku znacznie poniżej ceny nominalnej. Jak się potem okazało wszystkie zostały sukcesywnie wykupywane i nie zaliczyłem ani jednego defaultu, a stopa zwrotu dość istotnie przekroczyła 10%... netto. 



W obecnym portfelu z zakupów „promocyjnych cenach” pozostały tylko trzy Spółki, a jego aktualny skład prezentuje się następująco: 

Eurocent i Mikrokasa - kiedy koncentracja jest lepsza od dywersyfikacji

Obie Spółki są przedstawicielami firm mikropożyczkowych, których w portfelu mam obecnie znaczną nadreprezentację i stanowią ponad połowę moich obligacji choć jest to jedna z nielicznych sytuacji kiedy koncentracja kapitału staje się korzystniejsza od jego dywersyfikacji. Stanowi to zagadnienie stricte z działu analizy portfelowej - które z racji obszerności definicji w tym wpisie pominę – zasadniczo jednak skupia się na tym że mamy rzadko spotykaną relację bardzo niskiego ryzyka i bardzo wysokiej rentowności (niemal pewny wykup Mikrokasy, którą dodatkowo zakupiłem sporo poniżej 100% oraz znakomite obligacje Eurocenta, zakupione przeze mnie w niedawnej ofercie pierwotnej dające niemal dwa razy więcej niż proponuje obecnie rynek za poprzednią serię)

Best - windykacyjny rodzynek

Zasadniczo Spółka i obligacje łamiące założenie zwrotu na poziomie 9%, ale stanowią one mój rodzynek z branży wierzytelności, więc dla dywersyfikacji portfela zapewne w nim pozostaną. Smaczku dodaje fakt, że nawet one wskutek fatalnej sytuacji na Catalyst zostały kupione poniżej ceny nominalnej.

Hussar Gruppa - to nie jest kolejna "nudna" Spółka

Spółka prowadzi ciekawą politykę emitowania wielu nienotowanych serii, pozostawiając jedną wyeksponowaną na Catalyst. Z racji dość oryginalnego jak na Catalyst biznesu, Hussar Gruppa pasuje niemal do każdego portfela. Obligacje oferujące 8,5% zakupiłem w 2015 roku za 94% ceny nominalnej. 


Obligacje Hussara pozwalają na niezły zarobek i przede wszystkim skuteczną dywersyfikację portfela


T-bull Entertainment - nie tylko Cdprojekt daje zarobić na grach

Analogiczna sytuacja jak powyżej, Spółki odpowiedniej do każdego zdywersyfikowanego portfela. Nieliczny rodzynek na Catalyst z branży IT, do tego prezentujący świetne wyniki i niebagatelny kupon w wysokości 9,5%. Jest to też jedyny przypadek kiedy zakupiłem obligacje nieco powyżej ceny nominalnej, z racji niemal zerowego obrotu na tych walorach.

Co jeszcze było w portfelu ... i się wykupiło 

Oczywiście w moim "spekulacyjnym" portfelu pojawiło się w przeciągu ostatnich kilkunastu miesięcy sporo innych Spółek, o jednym wspólnym mianowniku - bardzo wysokiej stopie zwrotu. Na wszystkich z nich doczekałem się wykupu. By opisać każdą z moich decyzji inwestycyjnych brak tutaj miejsca, więc wymienię tylko część Emitentów, które również złożyły się na zysk z całego portfela: Capital Service, ponownie Eurocent, Europejski Fundusz Medyczny, Granit Color, Mexpol, Ivopol, Kancelaria Medius, SAF.
O "portfelu" warto pamiętać nie tylko przy okazji wizyty w sklepie

Portfel na chwilę obecną nie budzi moich najmniejszych zastrzeżeń, jednak nie należy zapominać, że są to inwestycje na rynku kapitałowym i nic nie jest tu dane raz na zawsze. Każda z wymienionych firm podejmuje codziennie setki decyzji biznesowych, obracając przy tym naszymi pieniędzmi. Zadaniem każdego inwestora na równi z Zarządem jest bieżące kontrolowanie trafności tych decyzji... dlatego warto co jakiś czas zajrzeć do naszego portfela, o czym przypomnę w kolejnym wpisie :)

9 komentarzy:

  1. No to pod względem aktualnego i byłego składu portfela mamy wiele wspólnego. Pytanko? A która serię Capital Service miałeś, że Ci ją wykupili? Chyba jakąs nienotowaną bo serie A i B są notowane na Catalyst i jeszcze nie zapadły.Berta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zakupiłem serię A na wtórnym z dyskontem i sprzedałem niedawno z premią. Inna sprawa, że lekko nie pasowała mi do portfela, więc trzeba było realizować zysk

      Usuń
  2. Widzę wreszcie na tym blogu jakieś wiarygodne spółki a nie wcześniej reklamowane jako "okazje inwestycyjne" takie bankruty jak e-Kancelaria, Leasing Experts, Pesso, czy ledwo zipiące PCh Capital, Runicom, Futuris, nie wspominając o takich przekrętasach jak TK Invest, HWDPE, Browar Wojcieszów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat większość z portfelowych spółek, prócz Besta, może dosyć szybko skończyć jak wymienione w komentarzu.

      Usuń
  3. Bardzo odważna teza, chętnie poczytam argumentacji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem nie odważną ale raczej sprowokowaną przez wieloletnią obserwację i uczestnictwo w rynku. Jeżeli chodzi o argumenty, to proszę bardzo, poniżej niektóre z ważniejszych ryzyk, mogą być nieaktualne (nie analizuje na bierząco odrzuconych przeze mnie spółek):
      - Mikrokasa (stan na 2014) - spółka nienotowana, prócz obligacji na Catalyst, niska kapitalizacja <40mln, wysokie zadłużenie, ujemne przepływy operacyjne, kiepska struktura aktywów (większość to udzielone pożyczki), słabo rozpoznawalna marka.
      - Hussar (stan na 2012) - spółka nienotowana, prócz obligacji na Catalyst, niska kapitalizacja <40mln, ujemne przepływy operacyjne, nieznana marka, zadłużenie i płynność akceptowalne aczkolwiek stosunkowo wysokie.
      - Eurocent (stan na IIQ2016 - tę spółkę akurat posiadałem w portfelu przez długi czas) - niska kapitalizacja <40mln, niskie wartości wskaźników obsługi długu i płynności, zwiekszające się zadłużenie (obecnie capital gearing jest dla mnie za wysoki), słabo rozpoznawalna marka, notowana na jedynie na NC, stosunkowo kiepska struktura aktywów.
      - T-bull - spółka nie analizowana przeze mnie dogłębnie z następujacych powodów: nie notowana, poza Catalyst, kapitalizacja <10mln, w tym obecnie ok połowa to WNiP.

      W żaden sposób nie sugerują, iż obligacje powyższych firm nie zostaną wykupione, mam nadzieje, że odbędzie się to bez żadnych problemów. Jednakże jak dla mnie ryzyko im towarzyszące jest na stosunkowo wysokim poziomie, zresztą samo ich oprocentowanie też powinno wiele mówić.

      Swoją drogą, mając w portfelu jedynie 4 przedstawicieli, jakby nie patrzeć "junkie bonds" i jednego, który byc może dostałby rating inwestycyjny, choć i to jest wątpliwe, to ciężko mówic o dywersyfikacji portfela. Inną sprawą jest, iż oczekując stopy zwrotu rzedu 9% nie da się za bardzo w ramach obligacji wyjść poza "junkie bonds" i spekulację. Aczkolwiek bardzo chętnie poczytam dalsze wpisy bo niewątpliwie autor ma do tego "smykałkę".

      Usuń
    2. Super, cieszę się że pojawiają się tak obszerne i rzeczowe komentarze. Nie będę polemizował z samymi opiniami na temat konkretnych Spółek bo nie da się tego streścić w kliku słowach. Inwestycja to nie tylko Spółka (i jej finanse), ale też parametry obligacji, w tym kluczowe czyli czas do wykupu, otoczenie, reakcja rynku i w taki sposób podsumuję swój obecny portfel:

      - Mikrokasa i Eurocent - wyniki Mikrokasy może nie są rewelacyjne, ale trzymają się w miarę w ryzach. Ale przede wszystkim uważnie czytając raporty już w styczniu można było zauważyć ogromną poprawę "sentymentu rynku" do tej Spółki i już wówczas byłem pewny wykupu obligacji na jesieni. Eurocent ma to samo, tutaj wierzę że rynek zdyskontował wszystko i obecny kurs z Catalyst odzwierciedla ryzyko na firmie

      - Hussar, trochę trudna Spółka do analizy bo komunikuje się z rynkiem niezwykle rzadko. Do tego tak jak wspomniałeś przy Tbull tu mam zastrzeżenia do napompowanych WNiP (przy Tbull natomiast wcale). Z resztą wcale się nie kryję że nie wiem czy będę trzymać je do końca. Być może sprzedam za niedługo i niech kto inny sprawdza czy wykupią. Choć seria jest tak malutka że pewnie odbędzie się to bez problemu.

      - Tbull, szczerze nie wiem kto ich nakłonił do emisji obligacji (tzn wiem, ale dalej nie rozumiem po co? :D ) Firma rośnie jak na drożdżach i zaraz wejdzie na ten NC, pewnie poważnie dokapitalizowana, więc też ten milion z okładem w obligacjach to pryszcz. W każdym razie chętnie przerzucę się na akcje tej Spółki...

      No i akurat uwaga natury ogólnej ja patrzę na obligacje przez pryzmat/analizę całego portfela i akurat "junkie bonds" bardzo mi leżą w połączeniu z pozostałymi aktywami. Pewnie będzie czas i miejsce na artykuł w tym temacie.

      Usuń
  4. A mozesz napisac, skoro obligacje tworza u Ciebie ok 30% portfela, co wypelnia pozostale 70% ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Głównie akcje i kontrakty, czasem jakaś inwestycja "alternatywna". Analizie portfelowej chciałem poświęcić osobny artykuł, więc nie będę się teraz rozpisywał :)

      Usuń